Wiktor B

ALCHEMIA JEDZENIA

Nowy paradygmat w odżywianiu

 

Na wstępie - kilka słów o tytule artykułu. Etymologii słowa alchemia można się doszukiwać w el khame, gdzie el, to arabski rodzajnik określony, zaś khame to ciemność, stąd może alchemia - nauka, która przezwycięża ciemności i przynosi oświecenie w drodze poznania intuicyjnego.

Być może też rodowodu słowa należy szukać w - chemia Al - czyli chemia Boga. „Wielkie Dzieło" alchemików tradycyjnie oznaczało duchową transformację człowieka a alchemia była pojmowana, jako ścieżka duchowa prowadząca do tej transformacji.

Niniejszy artykuł proponuje taki właśnie kontekst dla aktu pożywiania się. Zobaczymy, że może to być kontekst fascynujący, pełen obiecujących perspektyw.

 

Stary i nowy paradygmat

Słowo paradygmat pochodzi z greckiego i oznacza model, rodzaj mapy świata, którą się posługujemy, by go interpretować. Od czasów rewolucji kwantowej w fizyce - rewolucji, która miała przeogromny wpływ na wszystkie nauki i na zmianę naszego postrzegania świata - mówi się często o nowym paradygmacie. W czym tkwi istota tego nowego spojrzenia na rzeczywistość i czym różni się ono od jego wcześniejszej wersji?

Stary paradygmat. W świetle starego paradygmatu, wszystkie zjawiska życiowe, wszystkie organizmy rozpatrywano jako maszyny, których funkcjonowanie można było w pełni wytłumaczyć prawami fizyki i chemii. Podwaliny pod tę mechanistyczną wizję położył swoimi pracami i odkryciami Izaak Newton. We Francji dał jej wyraz chemik Antoine Lavoisier, autor doktryny, według której życie jest chemicznym procesem spalania a jedzenie - paliwem dla tego procesu. Tak rozumiane, jedzenie jest niczym innym jak wchłanianiem znajdujących się w pożywieniu i potrzebnych nam do życia kalorii.

Nowy paradygmat. Fizyka dwudziestego wieku pokazała nam, iż świat nie jest maszyną złożoną z wielu odrębnych przedmiotów, lecz pulsującą tkanką dynamicznych interakcji, tworzącą niepodzielną i harmonijną całość. Ten nowy, holograficzny model rzeczywistości przedstawia nam wszechświat jako uniwersalne pole energii, gdzie wszystko jest ze wszystkim połączone i każdy element zawiera całość. Ludzki obserwator i jego świadomość stanowią integralną część tego modelu. Nowy paradygmat mówi też, że każdy przejaw życia można zredukować do fundamentalnego języka energii i informacji.

Tak oto, w dobie współczesnej jesteśmy uczestnikami pasjonującego dziejowego dialogu, w którym rezultaty odkryć fizyki, doświadczenia mistyków, źródła starożytnej mądrości (Panta rei - Heraklita), intuicje artystów i przesłania hermetyzmu spotykają się we wspólnej konkluzji: wszechświat to pole inteligencji, to strumień świadomości. Człowiek tylko pozornie stanowi odrębny byt - w istocie jest też polem inteligencji zawartym w kwantowym polu Inteligencji wszechświata. Ewolucja duchowa to nic innego jak transformacja stanu rzekomej odrębności w stan Jedności. Można ją zatem zdefiniować jako zestrojenie pola człowieka z polem wszechświata i tym samym zrealizowanie pełni ludzkiego potencjału.

Skoro więc świat, człowiek, jedzenie są fundamentalnie energią, a dokładniej polami energii, skoro życie jest ciągłą interakcją tych pól, to można się zastanowić w jaki sposób ta poszerzona wizja rzeczywistości dotyczy aktu pożywiania się?

Czy może on przyczynić się do oświecenia czyli zdrowia w pełnym tego słowa znaczeniu? (Nie przez przypadek w języku francuskim słowa sain - zdrowy i saint - święty są homonimami i wywodzą się z tego samego rdzenia. Podobną sytuację mamy w języku włoskim: santo/sano, w łacinie: sana/sanctus, w niemieckim: heil/heilige, w angielskim: health/holy). Czy można go postrzegać jako element ścieżki duchowej?

By sobie odpowiedzieć na te i inne pytania zobaczmy, co mówią na temat pola energii człowieka duchowe tradycje świata, ludzie sztuki i nauki.

 

System energetyczny człowieka

Dzięki powszechnemu dziś dostępowi do źródeł wiedzy różnych tradycji duchowych, dzięki też współczesnym pracom lekarzy, fizyków (książki Barbary Ann Brennan, Deepaka Chopry, Caroline Myss) i artystów (twórczość Alexa Greya) mapa systemu energetycznego człowieka jest obecnie dość dobrze znana.

Ciała energetyczne. Wiadomo, iż człowiek rozumiany jako pole energetyczne składa się z siedmiu "ciał", czy poziomów wibracyjnych swego pola elektromagnetycznego. Każdy poziom wibracyjny ma przyjętą w danej tradycji, czy dyscyplinie nomenklaturę. I tak można wyróżnić ciało fizyczne, witalne, emocjonalne, mentalne, kauzalne, atmiczne i duchowe. Przez ciała energetyczne przebiega system subtelnych, energetycznych włókien w liczbie 72 000, zwanych w tradycji hinduskiej nadi.

Czakramy. Nasz system energetyczny posiada też siedem czakramów - centrów energii umieszczonych wzdłuż kręgosłupa. Funkcją czakramów jest zaopatrywanie naszego pola w energię kosmiczną. Każdy czakram ma właściwy sobie kolor, specyficzną symbolikę, jest powiązany z odpowiadającymi mu organami i gruczołami, charakteryzuje się też określonym poziomem świadomości. Kolory czakramów układają się w kolory tęczy, od najniższego - czerwonego, znajdującego się u bazy kręgosłupa, po najwyższy - fioletowy, który znajduje się u czubka głowy.

System czakramów, ciał energetycznych i 72 000 nadi składają się na całokształt naszego pola energetycznego, które zwykle zwie się aurą.

Kundalini. Uniwersalna energia, którą tradycyjnie przedstawia się pod postacią węża pnącego się wzdłuż kręgosłupa, w hinduizmie zwie się kundalini. Lecz wzmianki o niej można spotkać we wszystkich kulturach i tradycjach duchowych świata. Występuje ona pod takimi nazwami jak chi, ki, ruach, lung, baraka, num, czy jeszcze inne.

Kundalini jest energią potencjalną uśpioną w człowieku, która - gdy jest przebudzona - otwiera go na jego wielkość, na jego prawdziwą naturę, na świadomość kosmiczną.

Carl Jung w swoich "Komentarzach psychologicznych na temat kundalini" napisał, iż gdy człowiek potrafi obudzić kundalini tak, by mogła ona rozwinąć w nim cały swój potencjał, otwiera się przed nim świat, który różni się zasadniczo od tego, który znał - jest to świat wieczności.

Rozkwit kundalini jest najważniejszym procesem ewolucji naszego gatunku.

Jeśli zgodzimy się z tą ewolucyjną perspektywą, jeśli zechcemy czynnie w niej uczestniczyć i ko-ewoluować, to celem każdego naszego działania - a więc i jedzenia - będzie rozkwit kundalini.

Zastanówmy się więc, jak - za pomocą sposobu odżywiania - uczynić nasz system energetyczny w pełni drożnym kanałem dla przepływu energii kundalini.

Energia pola

Wiemy już, że tak elektromagnetyczny system ludzki, jak i jedzenie są fundamentalnie polem. Tak więc asymilacja pożywienia nie ogranicza się do kalorii, minerałów, witamin, lecz jest fundamentalnie interakcją pól. Asymilacja jest metodą pobierania energii z otoczenia na poziomie nie tylko naszego ciała fizycznego, ale i całego naszego systemu energetycznego, wszystkich czakramów i ciał – jest wielowymiarowa.

Gdy nasze pole energetyczne jest zakłócone, system biologiczny funkcjonuje z mniejszą efektywnością. Na poziomie biologicznym objawia się to zakłóceniami w funkcjach enzymatycznych, w funkcjach podziału komórkowego, w powstawaniu chorób czy w przyspieszonym starzeniu się.

Gdy pole energetyczne pożywienia, które asymilujemy jest zdezorganizowane, prowadzi to bezpośrednio do dezorganizacji i osłabienia naszego własnego pola. Zaś do zakłóceń pola dochodzi zawsze wtedy, gdy pożywienie jest nieświeże, modyfikowane genetycznie, gdy jest traktowane chemicznie, gdy jest poddawane procesowi rafinacji, naświetlania radioaktywnego (zwyczajowa tu dawka wynosi 100 000 radów, podczas gdy fotografia rentgenowska dozwala maksimum jedynie 0,5 rada!), gdy jest poddawane procesom zamrażania, itd.

Weźmy przykład naszego chleba powszedniego - dziś białego, z rafinowanej mąki. Chrom potrzebny do jego asymilacji jest wyeliminowany podczas procesu rafinacji mąki. By nasz organizm mógł coś takiego przyswoić, musi zrównoważyć braki chromu swoimi własnymi zasobami. Gdy zatem jemy codziennie rafinowane pieczywo, nasze ciało stopniowo wyczerpuje swoje własne zasoby chromu. Tym samym - jako że wszystko jest ze wszystkim połączone - drenowana jest energia naszego pola.

To jedynie przykład - lecz wysoce reprezentatywny. Dzisiaj, by jedzenie mogło leżeć na półkach sklepowych przez dwieście lat i więcej, wyjaławia się je ze wszystkiego, co żywe. W rezultacie, po raz pierwszy w historii nowożytnej, stan zdrowia obecnej generacji dzieci jest gorszy niż stan zdrowia rodziców.

Powracając do energii i pola - gdy musimy notorycznie czerpać z naszych własnych pokładów sił życiowych, wyczerpujemy i dezorganizujemy energię naszego pola.

I odwrotnie, gdy spożywamy jedzenie, które nie jest skażone przez wszystkie wspomniane wyżej zabiegi, rezultaty są przeciwne: pole wzmacnia się i rozwija większy stopień organizacji.

Im więcej jest energii w systemie, tym bardziej zorganizowaną strukturę on przyjmuje i tym lepiej funkcjonuje. Im bardziej zorganizowane jest pole, tym bardziej jest drożne dla energii kundalini i tym lepszym cieszymy się zdrowiem.

Podstawowym pytaniem, na które musimy sobie odpowiedzieć jest więc: Jak za pomocą pożywienia odżywiać nasze czakramy, jak wzmacniać energię pola?


Metoda

Pierwszym krokiem będzie wybór diety wegetariańskiej czy wegańskiej - choćby ze względów zdroworozsądkowych. Z jednej strony, znane są dziś haniebne warunki hodowli, transportu i uboju zwierząt - polecam tu, zdający z tego stanu rzeczy sprawę, wstrząsający film dokumentalny: Earthlings. W świetle współczesnej nauki wiadomo, że cały ból, stres i strach, który doświadczają zwierzęta, pociąga za sobą zmiany chemiczne w ich organizmie, „jest zapisany” we krwi i tkankach zjadanego zwierzęcia. Słowem – jemy nie tylko mięso, jemy też wszystek ten ból i strach. A co człowiek je, tym się staje.

Z drugiej strony, mięso zwierząt jest skażone przez podawane im hormony wzrostu, antybiotyki i często zakażone odpornymi na antybiotyki wirusami. Nie tak dawno mieliśmy do czynienia z epidemią szalonych krów, dziś odkryto, że w prawie połowie (47%) mięsa sprzedawanego w USA obecny jest stafilokok złocisty. Jak podaje amerykański Center for disease control and prevention, 1100 osób rocznie umiera w Stanach z powodu stafilokoka*.

Wspomniane wyżej toksyczne substancje potrafią latami bezobjawowo kumulować się w organizmie człowieka, lecz w krytycznej chwili następuje reakcja łańcuchowa i w komórkach zachodzą często nieodwracalne zmiany chorobowe.

Wniosek – w dzisiejszych czasach mięso zjadanych zwierząt hodowlanych stało się istną, tykającą w organizmie bombą zegarową.

Drugim logicznym krokiem będzie więc wybór jedzenia możliwie jak najświeższego, ekologicznego, tzn. bez pestycydów, rafinacji, naświetlań, modyfikacji genetycznych i innych tego typu dobrodziejstw naszej cywilizacji. Jak widzieliśmy, wszystkie te czynniki dezorganizują strukturę pola energetycznego jedzenia i czynią je niezdatnym do wielowymiarowej asymilacji. Oczywiście, nasz żołądek poradzi sobie z trawieniem, lecz za każdym razem rezultatem końcowym będzie osłabienie i dezorganizacja naszego pola i - w końcowym efekcie - spadek witalności.

Trzecim krokiem będzie świadome odżywianie naszych czakramów i poszczególnych ciał, które - z powodu naszej ignorancji - często głodzimy. Każdy czakram, każde ciało - nie tylko fizyczne - domaga się odpowiedniego dla niego rodzaju pożywienia. Gdy uwzględniamy wszystkie ich potrzeby, asymilacja jedzenia staje się aktem wielowymiarowym.

 

Asymilacja – akt intencjonalny i wielowymiarowy

Jak powiedzieliśmy, każdemu czakramowi odpowiada właściwy mu kolor, który jest niczym innym jak wibracją, częstotliwością. Dbając o to, by w ciągu dnia czy tygodnia na naszym stole znalazły się różnorodne pokarmy reprezentujące wszystkie kolory tęczy - czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, indygo, fioletowy - żywimy nasze ciała energetyczne i czakramy. Tym samym doprowadzamy do wzmocnienia związanych z nimi gruczołów i organów wewnętrznych. I tak, jak w świadomym oddychaniu – kluczem jest świadomość tego, co robimy. Nie chodzi więc o to, by położyć na talerzu kolorowe jedzenie, by potem je machinalnie połykać, oglądając przy okazji jakiś program telewizyjny. Ważna jest świadomość. Jedzenie automatyczne nie żywi pola, lub w znikomym stopniu. Potrzebna jest ważność, jedzenie z intencją odżywiania pola.

Zobaczmy, jakie są potrzeby naszych poszczególnych ciał:

By żywić ciało fizyczne należy starannie żuć, jeść w ciszy i skupieniu.

Dla ciała witalnego czy eterycznego istotnym jest, by podczas jedzenia, od czasu do czasu wziąć głęboki oddech, pozwalający mu na asymilację potrzebnych mu w jedzeniu elementów pożywienia.

Ciało emocjonalne żywi się uczuciami. Kierując nasze myśli miłości ku jedzeniu, powodujemy, iż się ono "otwiera" i komunikuje z nami na tym poziomie wibracyjnym. Naukowe badania nad roślinami wykazały, jak wielką charakteryzują się one wrażliwością w interakcji z człowiekiem. Kwiaty - gdy padają na nie promienie słońca - otwierają się. Ta sama, elementarna zasada obowiązuje wszędzie we wszechświecie.

W ten sposób asymilowane elementy pożywienia mogą wtedy powodować transformację naszych własnych emocji i przyczyniać do pojawienia się nowych, wyższych stanów emocjonalnych: zachwytu, egzaltacji, miłości do ludzkości, poczucia bycia w harmonii ze sobą, naturą i światem.

By żywić ciało mentalne, można podczas jedzenia życzliwie zastanowić się skąd ono pochodzi, jakie osoby uczestniczyły w jego przygotowywaniu, jak powstawało, jak cały kosmos uczestniczył, by znalazło się na naszym stole. Wszechświat jest natury elektromagnetycznej i elektromagnetyczna tkanka jedzenia „zanotowała” myśli i uczucia ludzi, którzy je zbierali, transportowali, przygotowywali.

By żywić ciało duchowe, należy przystąpić do posiłku z poczuciem wdzięczności. Pielęgnowanie poczucia wdzięczności może też stać się niezależną praktyką samą w sobie.

 

Jedzenie - akt ceremonialny i magiczny

W świetle powyższego jasne staje się znaczenie - jeszcze do niedawna powszechnie praktykowanego - rytuału błogosławienia jedzenia oraz przygotowywania go i spożywania w odpowiednim stanie ducha.

Jedzenie - nim trafiło na nasz stół - przeszło przecież różne koleje losu i jego pole może być zdezorganizowane, chaotyczne a przynajmniej nie dostosowane wibracyjnie do naszego. Błogosławienie posiłku nie jest więc zabobonem, czy bezużytecznym mamrotaniem, lecz praktycznym działaniem mającym na celu zaadaptowanie wibracji jedzenia do naszych własnych - jest kluczem inicjującym proces asymilacji.

W konkluzji widzimy, że akt pożywienia może stać się potężną, pełną magicznej mocy ceremonią - świadomą asymilacją i komunikacją na wszystkich poziomach egzystencji.  Możemy dzięki niemu zwiększyć stopień organizacji naszego pola, uczynić je drożnym kanałem dla energii kosmicznej i ko-ewoluować. Nade wszystko - możemy stać się bardziej świadomi.

.................................................

Artykuł ten ukazał się po raz pierwszy w czasopiśmie Wegetariański Świat w roku 2002. Tu przedstawiam jego zaktualizowaną wersję.

...............................................

* Cyt. za: Nouveau Consommateur, http://www.20minutes.fr/article/711253/planete-la-moitie-viande-americaine-contaminee-staphylocoques-dores

 

Czytelnika pragnącego poszerzyć wiedzę na poruszane w artykule tematy odsyłam do następujących lektur:

K. Wilber, The Holographic Paradigm

M.Talbot, The Holographic Universe

B. Brennan, Dłonie pełne światła

C. Myss, Anatomia Duszy

A. Grey, Sacred Mirrors

G. Cousens, Spiritual Nutrition

D. Chopra, Zatrzymaj czas

D. Chopra, Sekretna siła spełniania marzeń

Książki Kena Wilbera, Gabriela Cousensa i Deepaka Chopry rozwijają obszernie temat nowego paradygmatu. Książka Spiritual Nutrition porusza dogłębnie temat pożywienia jako energii, żywienia pola kolorami i przebudzenia kundalini. Książka Alexa Greya jest albumem jego prac malarskich.


Niniejszy artykuł można też znaleźć po portalu eioba:

http://www.eioba.pl/a/34y4/alchemia-jedzenia-1

 

 

 

 



 
Otwieramy zapisy na następny intensywny trzydniowy warsztat Mission Quest. Warsztat odbędzie się 25 - 27 maja w miejscowości Błaskowizna nad jeziorem Hańcza (Suwalszczyzna). Szczegóły w Kalendarium.


 
Mission Quest Heart Path Synergic Team
Genius Awakening Healing Breath Inner Odyssey
 
Jeśli chcesz otrzymywać informacje o warsztatach i działalności Co-Evolution Institute, zapisz się do naszego newslettera.

Imię
e-mail